Czy myślicie sobie czasami o Francji? O ciekawych miejscach jakie można tam zwiedzić i jakie butiki z drogą odzieżą byście odwiedzili? Jeżeli nie myśleliście o tym ostatnio to myślę, że teraz już to zrobicie. Mi ten pomysł wpadł do głowy w momencie kiedy dowiedziałem się jakie kolejne auto będę miał możliwość testować. Idąc tym tropem łatwo się domyślić, że chodzi o jakiegoś Francuza, wybór nie jest taki oczywisty, ale już Wam mówię… do testów otrzymałem Renault Kadjar !

dav

Renault jest kolejną marką, która przekazała mi auto do testów i jestem im bardzo wdzięczny za rozwijanie mojej pasji i za możliwość podzielenia się moim szczęściem lub nieszczęściem. Tego czy test wspominam miło, a może wręcz odwrotnie, dowiecie się czytając dalej mój tekst, który piszę między pracą, malowaniem ścian i jazdą do marketów budowlanych minimum kilka razy w tygodniu.

Przeprowadzam w domu remont, nie piszę tego dlatego, żeby się pochwalić, ale po to, żeby wyjaśnić poprzednie zdanie oraz wtrącić, że w Kadjarze bez problemu przewieziecie długie na 2,5 metra listwy przypodłogowe.
Teraz już wiecie, że miejsca w tym samochodzie jest pod dostatkiem, ale po kolei. Lubię zaczynać od omówienia wyglądu zewnętrznego.

dav

Egzemplarz otrzymany do testu był ubrany w świetną specyfikację. Śliczny biały kolor ze szklanym dachem oraz szaro – srebrne  felgi znakomicie trafiły nie tylko w mój gust, ale także wszystkich znajomych, którzy mieli okazję ze mną pojeździć. Tak wystrojony Kadjar może sprawiać wrażenie damskiego auta tym bardziej, że wiele kobiet lubi większe samochody, ale ja czułem się przy nim jak ryba w wodzie. Z przodu w oczy rzuca się maska, jej kształt przypomina wysiedziane przez smukłą kobietę miejsce… jakby maska opływała uda oraz pośladki jakiejś niewiasty, doskonale można to zauważyć po zajęciu miejsca za kierownicą. Jedyną wadą jaką zauważyłem dotyczącą zewnętrznej części był guzik do otwierania klapy bagażnika. Jego umiejscowienie było tragiczne, nie wiem po co tak nisko montować tak ważny element, znajdował się tuż nad tablicą rejestracyjną.
W samochodzie zamontowano LED-owe, automatyczne światła – niestety ich skuteczność była porównywalna z ksenonami, co jest oczywiście zaletą, ale liczyłem na coś więcej. No cóż, może w markach Premium jest tzw. efekt WOW !

sdr

Kolejnym mankamentem automatycznych świateł w Kadjarze jest to, że nie da się ich stale ustawić na ,,długie”. System sam decyduje kiedy zaświecą, działa to całkiem dobrze, ale o wpadkę raczej nie trudno i kierowca z naprzeciwka musi okazać nam cierpliwość przez kilka sekund. W miarę możliwości starałem sam operować dźwignią do zmiany natężenia światła.

Po zajęciu miejsca w środku nie poczułem zawodu, wręcz przeciwnie – bardzo jasne i przestronne wnętrze to zasługa sporych rozmiarów auta oraz szklanego dachu, siedząc z tyłu jako pasażer można mieć niezły taras widokowy. Pół skórzane, lekko kubełkowe fotele były bardzo wygodne, ale trzymanie boczne mogłoby być na wyższym poziomie. Pokaźnych rozmiarów podłokietnik oraz boczne miejsce na łokieć były miękkie, a ich szerokość i długość na idealnym poziomie.

sdr

Koło podłokietnika, a właściwie w podłokietniku znalazło się miejsce na podgrzewanie przednich foteli, sam pomysł może nie jest najgorszy, ale ustawienie poziomu podgrzewania jest niczym loteria.

dav

Sprawdzenie skutkowało wykręcaniem głowy w dziwny sposób, przy okazji odrywając wzrok od drogi na dobre kilka sekund, a przecież wystarczyło stworzyć ikonki informujące o aktualnym stopniu grzania na ekranie multimedialnym i obyło by się bez figur jakie możemy zobaczyć podczas ratowania się przed upadkiem skoczka narciarskiego. Wspomniany ekran multimedialny jest sporych rozmiarów, ale dużo mniejszy od tych w Talismanie czy nowym Megane. Współgra z systemem R-Link2 i działa płynnie, ale do mnie jakoś nie trafia, jest zbyt utrudniony. Na pierwszy rzut oka wygląda na dziecinnie prosty, ale niektóre funkcje są trochę schowane.

sdr

Przed kierowcą znajduje się cyfrowy wyświetlacz w którym jest możliwość zmiany wyświetlania prędkościomierza, można go sobie skonfigurować na kilka sposobów. Moim ulubionym jest widoczny zwykły prędkościomierz, niestety po wyborze takiej metody nie widać obrotomierza, końcowo jeździłem z cyfrową prędkością oraz widocznym obrotomierzem. Czytelność jest wysoka, jednak personalizacja mogłaby być bardziej zaawansowana.

sdr

Za miłą atmosferę we wnętrzu odpowiada system nagłośnienia BOSE, który gra zdecydowanie lepiej od seryjnych głośników. W drugim rzędzie siedzeń miejsca jest pod dostatkiem, na minus zasługuje tylny otwór drzwiowy, który jest bardzo wąski i dorosła osoba musi się mocno gimnastykować, aby dostać się do środka.

sdr

Bagażnik jest zdecydowanie większy niż w poprzednio testowanym Mitsubishi ASX, a ruchoma podłoga, z której można robić zagrody trafia w moje oczekiwania ( uniknąć można latania zakupów po całym bagażniku).

sdr

W Renault Kadjar zastosowano asystenta parkowania, system poza wbiciem właściwego biegu i operowania sprzęgłem parkował SAM ! Procedura jest niezwykle prosta, do wyboru mamy parkowanie prostopadłe, równoległe oraz na ukos, a do tego wszystkiego samochód pomaga nam wyjechać z miejsca parkingowego ! Muszę przyznać, że auto manewr parkowania wykonuje naprawdę precyzyjnie, jedyne problemy miał przy ciemnym podziemnym parkingu, niestety czujniki nie mogły wykryć wolnego miejsca. Jeżeli masz problemy z parkowaniem to jest idealny system dla Ciebie, naprawdę dokładny i dziecinnie prosty w obsłudze !

Zawieszenie w testowanym egzemplarzu nie było tak sprężyste jak myślałem, czytając te wszystkie opinie o francuskich autach myślałem, że będę miał okazje pojeździć kanapą na kołach. Wszelkie nierówności auto pokonywało bardzo płynnie i bez niepotrzebnych wstrząsów, a w zakrętach wyjątkowo mocno się trzymał. Myślę, że stało się tak za sprawą wielkich 19 – calowych aluminiowych felg, których wzór był FENOMENALNY !

dav

W moim odczuciu zawieszenie nie było zbyt twarde, a pokonywanie kolejnych kilometrów było bardzo przyjemne, ale dla kogoś kto oczekuje większego komfortu, polecałbym wybór kół o 2 cale mniej.

Pod maską znalazł się silnik o oznaczeniu 1.2 TCe, a jego moc została ustalona na 130KM… Pierwsza moja myśl była taka, że trochę słabo, ale po pierwszych kilometrach wiedziałem, że do normalnej, spokojnej jazdy ten motor w zupełności wystarczy. Kultura pracy godna podziwu, konkurencyjne 1.2 TSI ląduje w tej chwili o jedno oczko dalej niż TCe. Brawo Renault !
Były zachwyty, musi być też parę przykrych słów przeplatanych z tymi milszymi. Przejdźmy do tematu spalania, w mieście auto zadowoliło się 8 litrami paliwa na każde przejechane 100 km – to była ta milsza część, bo przy aucie ważącym ponad 1200 kilogramów spodziewałem się dwucyfrowego wyniku, tym bardziej przy uturbionej małej jednostce. Wjeżdżając na autostradę robiło się niebezpiecznie, spalanie przy legalnej prędkości sięgało 13 litrów, to już dosyć dużo … a auto wydawało mi się opływowe. Bak paliwa mógłby być trochę większy niż 55 litrów. Podczas wyprzedzania samochód dzielnie sobie radzi, wiadomo, że przy takim silniku i takiej masie należy zostawić trochę więcej miejsca na manewr.

dav

Osoby będące zainteresowane tym autem z pewnością są ciekawe czy te straszne trzaski deski rozdzielczej to prawda. Otóż muszę stwierdzić, że niestety tak. Wyrażając własną opinię stwierdzić muszę, że mi taka sytuacja nie przeszkadza, ponieważ aby usłyszeć te dźwięki musiałem specjalnie dociskać plastiki, a podczas jazdy żadne stuki i puki niebyły słyszalne. Z drugiej zaś strony za około 90 tysięcy złotych ( tyle kosztuje testowany egzemplarz) można wymagać lepszego spasowania, ale każdy model ma jakieś mankamenty. Jeżeli nie jesteś osobą czepiającą się każdego szczegółu to warto zastanowić się nad tym samochodem.

Renault Kadjar przypadł mi do gustu i gdybym potrzebował średnich rozmiarów SUV-a dla rodziny to z pewnością rozważyłbym tę propozycję. Za sam wygląd w salonie Renault pojawiłbym się w pierwszej kolejności, w drugiej pewnie w salonie Nissana, ponieważ Quashqai to bliźniaczy model, a dalej już długo, długo nic. Dodając mocniejszy silnik do tej samej specyfikacji miałbym auto idealne ! Przy odpowiednim rabacie u dealera, myślę, że byłbym ,,kupiony”

W czasie 7- dniowego testu samochód zadowolił się spalaniem na poziomie 8,4 l/100 km/h, a przy zdaniu auta przebieg testowy zakończył się na 630 kilometrach.

Zapraszam na mojego Facebooka !
Jakub o Moto

Reklamy