Crossovery segmentu B są chyba najchętniej wybieraną grupą aut przez producentów, która trafi do produkcji w najbliższym czasie. Szczerze mówiąc to gdzie nie spojrzę i nie zajrzę to widzę jakąś nowość  z tego segmentu.
W tym artykule przedstawię Wam pokrótce najnowszą propozycję od Hyundaia.
Model Kona, bo o nim mowa ma za zadanie konkurować m.in.  z Toyotą C-HR oraz Nissanem Juke. Zaraz do gry dołączy KIA, Seat, Skoda czy VW.

kona4
Oglądając zdjęcia wymienionych powyżej rywali muszę przyznać, że to ludzie z Hyundaia najlepiej (przynajmniej moim zdaniem)  trafili z projektem zewnętrznym. Po ostatniej prezentacji, która odbyła się we Włoszech można było od razu to odczuć za sprawą blogerów modowych wizytujących na prezentacji. Skoro taka grupa, nie mająca w zasadzie wiele wspólnego z motoryzacją pojawia się przy takim aucie to znak, że każdy modny, stylowy człowiek będzie chciał to auto mieć ! A dlaczego? Bo jest jakieś, a nie nijakie. Podejrzewam, że prezentacja w Mediolanie też nie była przypadkowa.

Ale przejdźmy do samego auta, bo to czas pokaże czy moje wróżby się spełnią.  Grill w kształcie trapezu to już standard w koreańskiej marce. Ładny zadziorny przód połączony z wąskimi światłami do jazdy dziennej tworzą idealną parę. Plastikowe nakładki na nadkola pokazują, że to odważny malec, który nie boi się wjazdu w lekko nierówną drogę. Wracając jeszcze do przodu to podobają mi się bardzo wąsko poprowadzone reflektory przeciwmgielne. Z tyłu światła są podzielone na dwa sektory, tzn. górne odpowiadają za światła mijania oraz stopu, natomiast te niżej za kierunkowskazy oraz cofania.

kona 3
W środku materiały wykończeniowe są na dobrym poziomie, przed kierowcą znajdziemy analogowe zegary, a nieliczne przyciski i pokrętła na konsoli centralnej będą dodatkiem do dotykowego wyświetlacza multimedialnego, który maksymalnie będzie mógł mieć 8 cali. W środku nie powinno zabraknąć miejsca dla czterech podróżujących, natomiast bagażnik już nie napawa optymizmem, ale w tym segmencie to norma – 361 litrów. Po złożeniu tylnej kanapy pojemność rośnie do 1143 litrów.
Pomocną dłoń wyciągnie do kierowcy na pewno wielu asystentów jazdy, a w standardzie otrzymamy już klimatyzację, system ESP oraz radio.

Początkowo pod maską będą mogły pracować dwa silniki benzynowe, słabszy z nich legitymuje się pojemnością 1.0 (3-cylindry) o mocy 120 KM. Mocniejszy motor będzie miał pojemność 1.6 litra i aż 177 KM, co skutkować będzie przyśpieszeniem poniżej 8 sekund do 100 km/h.

kona1
Na początku napisałem o dużym zainteresowaniu w przyszłości przez kupujących, Hyundai musi tylko dobrze skalkulować swoje ceny, niestety do tej pory słyszy się, że ,,tyle pieniędzy za Koreańczyka?”. Jeżeli ktoś może mieć chociażby Toyotę CH-R za te same pieniądze to w większości przypadków wybór padnie na Japończyka, mimo ciekawego wyglądu… niestety.
Sam nie wiem jakbym postąpił w takiej sytuacji. Samochód na tę chwilę jest wyjątkowo atrakcyjny, zobaczymy co się stanie po wprowadzeniu go na rynek, a będzie to miało miejsce już na jesieni !

Zapraszam na mojego Facebooka !
Jakub o Moto

Reklamy