W pierwszy czerwcowy weekend udałem się na bezpłatne szkolenie z bezpiecznej jazdy organizowane przez markę Ford, a dokładniej przez fundację Ford Driving Skills For Life. I wyobraźcie sobie, że każdy (no prawie każdy) może się wybrać na takie szkolenie !
Głównym założeniem tego typu imprez jest uświadomienie młodych ludzi posiadających prawo jazdy o tym, że podczas kierowania pojazdem nic innego nie powinno odciągać naszej uwagi.
Korzystanie z telefonu czy nawet słuchanie głośnej muzyki potrafi nas mocno zdezorientować i w czasie nagłego manewru okazuje się , że nie poradzimy sobie w danej sytuacji.

DSFL 4

Szkolenie odbywało się w tym wypadku w Warszawie na terenie Automobilklubu Warszawskiego.
Naukę rozpoczęliśmy od krótkiego przemówienia przedstawiciela marki Ford, następnie cała grupa została podzielona na  4 podgrupy.
Wszystkie podgrupy zostały zaprowadzone do swoich sekcji i szkolenie rozpoczęło się na dobre.

Na pierwszy ogień trafiłem do sekcji poświęconej jeździe wąskim torem wyznaczonym przez pachołki. Zadanie było tym bardziej ciekawe, ponieważ wsiadaliśmy za kierownicę Fiesty ST200… niestety prędkość jazdy nie przekraczała 20 km/h.
Pierwsze okrążenie pokonywało się bez utrudnień, w czasie kolejnego należało napisać SMS-a, a w ostatniej próbie kazano nam czytać instrukcję obsługi samochodu oraz mocno pogłaśniano muzykę.
Pierwsza sekcja była przedstawiona dość „koloryzująco”, ponieważ chyba nikt przy tak krętej drodze nie wykonuje takich samych lub podobnych czynności, ale mimo wszystko zrozumiałem co chciano mi przekazać.

Sekcja numer 2 była dużo spokojniejsza, ponieważ przez 15 minut rozmawialiśmy z pewnym Panem, którego imienia nie pamiętam, ale było bardzo miło. Przekazał nam wiedzę, którą na pewno sobie utrwaliłem, chodziło m.in. o to na którą oś zakładać nowe ogumienie, w czym pomaga system ABS i ESP oraz wiele innych ciekawych informacji. Druga część sekcji poświęcona została przedstawieniu nam jak działa system wykrywający  przeszkody podczas wolnej jazdy. Pozwala on na uniknięcie kolizji z poprzedzającym nas autem np. w korku. Każdy z osobna mógł sprawdzić jak auto samo się zatrzymuje przed gumową bandą. Na nasze szczęście system ani razu nie zawiódł.

Trzecia sekcja była najdynamiczniejszą, a mianowicie wsiadaliśmy za kierownicę zwykłej Fiesty i ćwiczyliśmy awaryjne hamowanie z różnych prędkości oraz awaryjne hamowanie z ominięciem przeszkody. Przy omijaniu przeszkód utrudnieniem było zapalające się zielone światło, które pokazywało w którą stronę mamy odbijać, aby nie najechać na plastikowe pachołki, a przyznać trzeba, że Pan decydujący o włączaniu świateł robił to z dość dużym opóźnieniem.

Ostatnia sekcja była ciekawym przeżyciem, ponieważ na tylne opony naszych Fiest założono plastikowe nakładki, które wprowadzały te małe przednionapędowe auta w poślizgi. Po zajęciu miejsca za kierownicą wjeżdżaliśmy na wyznaczony okrąg i jadąc spokojnie na pierwszym biegu nasz szkoleniowiec zaciągał nam hamulec ręczny… jak się domyślacie trzeba było opanować niekontrolowany poślizg.

DSFL 3.jpg

Przy każdej wykonywanej próbie towarzyszył nam na miejscu pasażera instruktor, który tłumaczył co mamy robić i co najważniejsze –  jak mamy poprawić nasze zachowania. Pilnowano poprawnego zajęcia miejsca za kierownicą, zgodnie ze sztuką. Dodatkowo przy każdej sekcji w czasie oczekiwania na naszą kolej czekały różne atrakcje. Mogliśmy przymierzyć alkogogle, strój imitujący osłabienie organizmu ( jazda na kacu), gra rajdowa na symulatorze oraz gra zręcznościowa ćwicząca refleks.

Na koniec zostały ogłoszone wyniki konkursu na najciekawsze zdjęcie dnia, które publikowaliśmy w serwisie Instagram. Pierwsze miejsce zostało nagrodzone kamerą GoPro, a pozostali otrzymali kubki z logiem Mustanga.  Każdy otrzymał też certyfikat ukończenia szkolenia i czapkę z daszkiem. W czasie 4-godzinnego szkolenia dostępne były napoje do picia, a o zdrowie uczestników dbali ratownicy medyczni.

Najważniejsze jest to, że powstają takie inicjatywy. Na początku napisałem, że prawie każdy może wziąć udział w takim wydarzeniu, a chodzi dokładnie o to, że maksymalny wiek uczestnika to 24 lata. Wstępnie pomyślałem, że to głupota, ale przecież takie szkolenie ma trafić do młodych ludzi. Starsze osoby jeżeli chcą się doszkolić to mogą wykupić sobie takie lub inne szkolenia w wielu szkołach doskonalenia jazdy.

DSFL 1

Zmieniłbym w całym szkoleniu jedynie czas jazdy samochodami, chętnie pojeździłbym z dwa razy dłużej ( teraz na 4 godziny szkolenia,  jazdy jest  max. 20 minut) . Była to ciekawa przygoda, może nie działo się tam zbyt dużo i brakuje jazdy po matach poślizgowych itp. ogólnie większej dynamiki całego wydarzenia, ale chodzi tu całkiem o coś innego. Najważniejsze jest to, że po wyjściu z terenu Automobilklubu w głowie pojawiają się refleksje dotyczące naszej jazdy oraz chęć podzielenia się wrażeniami i przemyśleniami z innymi.

Po więcej szczegółów zapraszam na stronę FORD DSFL.

Polecam każdemu taką przygodę, tym bardziej, że całość była DARMOWA !

Zapraszam na mojego Facebooka !
Jakub o Moto

Reklamy