Nadszedł czas pierwszego testu, a droga do uzyskania testowego samochodu nie była łatwa, ale nie o tym teraz. Jako, że to dopiero początek przygody z testowaniem aut, nie mam wielkich wymagań co do samochodu jaki dostanę. Na pierwszy ogień podjechała do mnie skromna Skoda Fabia. Wydawać się może, że jest to nudny samochód, niedający żadnych emocji podczas jazdy i swoją sylwetką też nie wywołuje uśmiechu na twarzy. Po części tak jest, ale najwidoczniej Polacy lubią Skodę, bo Fabia jest drugim najchętniej kupowanym samochodem na naszym rynku ( sprzedano 15 072 szt.). Pierwsze miejsce należy do Octavii, której sprzedano 16 964 szt.
sdr
Testowany egzemplarz na szczęście nie był podstawową wersją, gdzie nie dostajemy nic poza najpotrzebniejszymi rzeczami do poruszania się po drodze, próżno szukać tam klimatyzacji, elektrycznych szyb czy radia.
Z zewnątrz auto robi na pewno lepsze wrażenie od poprzedniej generacji, cała karoseria nabrała ostrzejszych kształtów, ale nadal nie ma mowy tutaj o wyróżnianiu się na drodze.  Dla tych którzy chcą być zauważani istnieje możliwość zakupu Fabii w wersji dwukolorowej tzn. dach, lusterka oraz felgi są w innym, wybranym kolorze.  Przy tylnych reflektorach zastosowano czarną obwódkę , która nadaje w pewien sposób bardziej agresywnego wyglądu. Skoro jesteśmy już przy tylnej części auta to opcjonalnie małą miejską Skodę można wyposażyć również w kamerę cofania, w moim testowanym modelu znalazły się tylko czujniki parkowania, które działają bardzo poprawnie i w odpowiednim momencie zaczynają „pikać”. Dodatkowo można dokupić asystentów, którzy zadbają o nasze bezpieczeństwo na drodze, m.in. Front Assist, który chroni przed zderzeniem z poprzedzającym pojazdem.
sdr
W środku możemy znaleźć elektrycznie sterowane szyby przednie, z tyłu zastosowano korby, które opcjonalnie można zamienić na elektrykę za 750 złotych. Dla wygody podróżowania pomyślano też o tempomacie, który po załączeniu pokazuje dokładną prędkość z jaką porusza się samochód, a pojedyncze kliknięcia przycisków na dźwigni pozwalają na zwiększenie lub zmniejszenie prędkości o 1 km/h. Do tej pory miałem możliwość korzystania z tempomatu w Mitsubishi, gdzie po załączeniu go nie widzimy na komputerze danych z jaką dokładnie prędkością się poruszamy, a każdy klik przycisku zwiększającego lub zmniejszającego prędkość nie daje nam informacji do jakiej prędkości zmieniliśmy ustawienia tempomatu ( jeden klik to +/- 1,7 km/h). Tutaj plus jak najbardziej dla Skody za zastosowanie czytelnego tempomatu już w tak małym i tanim egzemplarzu.
sdr
Na środku deski rozdzielczej znajduje się ekran dotykowy,  w którym mamy dostęp do sterowania radiem lub możemy podłączyć telefon do zestawu głośnomówiącego, co prawda 5-calowy wyświetlacz nie powala jakością i przede wszystkim wielkością, ale dodaje on pewnej nowoczesności wnętrzu, a obsługa całego systemu jest intuicyjna. Niestety plastiki otaczające nas dookoła są strasznie twarde, ale mamy do czynienia z jedną z najtańszych propozycji na rynku i nie jest to dla mnie szokiem. Pochwalić trzeba idealne spasowanie tych samych twardych plastików, z żadnego miejsca nie było słychać zgrzytów, nawet podczas umyślnego uciskania i szarpania bocznych klamek czy daszka nad zegarami.
dav
Pod maską znalazł się litrowy silnik o mocy 75KM z dedykowaną przez Skodę instalacją gazową firmy Landirenzo. O dynamicznej jeździe nie ma mowy w tym przypadku ze względu na osiągi, które pozostawiają wiele do życzenia, ale chyba nie o szybkie pokonywanie tras chodzi w tym aucie. Podczas testu udało wyjeździć mi się cały zbiornik gazu, który skończył się po 480km, a ponowne zapełnienie kosztowało mnie 70 złotych, całkiem nieźle prawda? No niezupełnie, bo  uzupełniając paliwo po tym samym odcinku wydałem 80 złotych. Czyli zaokrąglając, wydałem 150 złotych za 500km jazdy głównie po mieście. Na co dzień mam okazję poruszać się Fiatem Punto z silnikiem diesla (1,3 Multijet 70KM) i tam rachunek wychodzi mi prawie, że identyczny, ale porównując dynamikę jazdy w obu samochodach to Skoda zostaje daleko w tyle i przy takim oszczędnym traktowaniu liczyłem na coś więcej, a raczej taniej.  Śmieszny jest fakt, że nie udało mi się mimo usilnych prób rozpędzić Fabii do 160 km/h, nigdy bym nie pomyślał, że nowy samochód może generować tak małą moc i zapewniać tak słabą dynamikę.
dav
Przyszedł czas na podsumowanie… odbierając ten samochód liczyłem na jazdę za grosze i w sumie tak się nim jeździ, bo oprócz wspomnianego już Punto żadne auto, którymi miałem okazje się poruszać nie da rady spalić tak mało paliwa. Chociaż tak naprawdę liczyłem na jeszcze lepszy wynik. Kolejnym minusem instalacji gazowej jest złe umiejscowienie wlewu, który znajduje się w tylnym zderzaku, uważam, że przeniesienie go obok wlewu paliwa było by dobrym rozwiązaniem. Takie metody stosuje na pewno Peugeot i nie chodzi mi tu o jakiś obciach, że wstydem jest jeździć autem na gaz, ale po prostu ze względów estetycznych.
Prezentowany model nie był bogato wyposażony, ale znalazło się w nim wszystko co powinno być w dzisiejszych czasach w samochodzie (klimatyzacja, tempomat, elektryczne szyby przednie i wejścia USB oraz AUX), fotele są bardzo wygodne, jedynie mogłyby trochę lepiej trzymać w zakrętach. Na tylnej kanapie odnajdziemy się bez problemu, chyba, że kierowcą będzie osoba o wzroście powyżej 190 centymetrów, bo sam za sobą spokojnie się mieściłem(mam 185cm wzrostu). Niestety w aucie nie znalazłem specyfikacji i sam licząc w konfiguratorze doszedłem do ceny 52 tysięcy złotych bez instalacji LPG co wydaje mi się być uczciwą ceną.
Jeżeli nie oczekujesz od samochodu świetnych osiągów, miękkich wykończeń wnętrz czy komfortowych warunków podróży dla 5 osób to Fabia Ci się spodoba.
Jeżeli oczekujesz niskich rachunków na stacji, niewygórowanej ceny zakupu i  łatwości manewrowania na ciasnych parkingach to ten samochód jest właśnie dla Ciebie.
Aha, zapomniałbym… tylko zanim ruszysz w dalszą podróż to zastanów się co zrobisz z zapasowym kołem, które zajmuje ¾ bagażnika, ze względu na montaż butli gazowej w miejscu zapasu.
dav

dav

sdrMoże jeszcze lepiej by było wybrać mocniejszy silnik…

Za użyczenie samochodu dziękuję:

Panu Marcinowi Bęza z salonu:
Auto Wimar Centrum
Al. Jerozolimskie 249B
05-816 Michałowice

Jakub o Moto

Reklamy