Mając 60 tysięcy oszczędności przeznaczonych na zakup auta, możecie rozglądać się za tymi nowymi z salonu lub używanymi. Wybór należy do każdego z osobna, ponieważ jeden nie kupi nigdy nówki, bo tylko po wyjeździe z salonu straci kilka ładnych tysięcy, natomiast drugi nie kupi nigdy używanego samochodu ze względu na ryzyko poważnej awarii. Możecie być też takim typem człowieka jak ja, który widzi zalety przy zakupie nowego i używanego samochodu, a moim zdaniem  wybór zależy w głównej mierze od sytuacji materialnej kupującego.
maluch-s1
Propozycją lub bardziej ciekawostką właśnie w takim budżecie jest nasz rodzimy wytwór, a mianowicie Polski Maluszek… tak tak, fabrycznie nowy Fiat 126p z przebiegiem siedmiu kilometrów.
Maluch został wyprodukowany w 2000 roku i lawetą przewieziono go do podkrakowskiego Miechowa, właściciel zapewnia, że samochód jest w idealnym stanie i odkąd trafił do garażu nigdy go nie opuścił.
maluch-s
Za dobrze zachowanego Malucha z dużo wcześniejszej produkcji na pewno taka cena była by do uzyskania, właściciel jest skłonny do negocjacji, więc możecie liczyć na jakiś rabat.
Według mnie 60 tysięcy złotych to zbyt duża kwota, ale gdyby cena była o połowę niższa to może jakiś fan starej Polskiej motoryzacji skusił by się na taką gratkę. Fabrycznie nowy Maluch w tych czasach to naprawdę ciekawa propozycja, mogę zaryzykować stwierdzenie, że jeżeli potrzymacie go pod kocem jak nasi sąsiedzi swoje auta to za kilka może kilkanaście lat zacznie on zwiększać swoją wartość.

Jakub o Moto

Reklamy