Seat Ibiza doczekał się kolejnej generacji, na oficjalną premierę musimy poczekać do marca. Jeżeli się niecierpliwicie to w Internecie można już znaleźć pierwsze zdjęcia nowości z hiszpańskim temperamentem, w tekście poniżej też jakieś zamieszczę. Na targach w Genewie zobaczymy lekko napompowanego Seacika, a to ze względu na poszerzenie karoserii, aż o 87mm. Powiększeniu uległ również rozstaw osi o 95mm, oraz bagażnik, który teraz ma 355 l pojemności. Wszystkie te zmiany są zasługą nowej platformy MQB A0, którą znajdziemy także w nowym Polo i Fabii. Samochód nabrał teraz ostrzejszych kształtów i wygląda bardzo dynamicznie, między innymi za sprawą LED-owych świateł przednich jak i tylnich.
Z przymusu muszę wspomnieć o silnikach, które będą dostępne w nowej Ibizie. A dlaczego z przymusu? Oto silniki benzynowe tego modelu: 1.0 turbo – 95KM,115KM. Downsizing pełną parą, ale na pocieszenie dostępny będzie też 1,5 turbo o mocy 150KM. Niestety za sprawą tak mocnego silnika cena małego przedstawiciela segmentu B, na pewno będzie już niebezpiecznie wysoka. Głównie dla przedstawicieli handlowych przewidziano silniki diesla o pojemności 1,6. Diesel będzie dostępny w trzech wariantach mocy : 80KM,95KM i 115KM, cechować się będą na pewno niskim spalaniem. Do wyboru będziemy mieć manualną skrzynię biegów o 5 lub 6 przełożeniach lub automatyczną 7-mio biegową, dwusprzęgłową skrzynię DSG.
Wnętrze Seata jak zawsze będzie proste i estetyczne. Dzięki dodaniu kilku plastikowych kolorowych elementów na pewno nie będziemy zawiedzeni gdy zajmiemy miejsce za kierownicą, tym bardziej, że z zewnątrz samochód obiecuje naprawdę dużo. W bogatszych wersjach dostępny będzie ekran 8-calowy, kamera cofania, dostęp bezkluczykowy, systemy bezpieczeństwa czy system audio Beats o mocy 300W.
Do wyboru będą 4 wersje wyposażenia : Reference, Style, FR i XCellence. Ostatnia wersja ma odgrywać rolę najbogatszej z najlepszymi materiałami wykończeniowymi, natomiast FR będzie to tradycyjnie lekko usportowiona wersja w której zamontowany będzie najmocniejszy silnik benzynowy.
seat-ibiza-2017t
Moim zdaniem tak zmieniona Ibiza, będzie częstym gościem na naszych drogach. Na pierwszy rzut oka widać, że samochód był upodabniany do większego brata Leona dlatego myślę, że nazywanie nowej generacji ,,Leonkiem” nie będzie nikomu przeszkadzać. Ceny nie są jeszcze znane, ale obawiam się, że mogą być one trochę wyższe względem poprzedniczki, z resztą prawie każdy model po modernizacjach startuje to z coraz większą ceną początkową… niestety.
,,Leonek” może pokazać pazur konkurencji, ale przecież nie ocenia się książki po okładce.

Jakub o Moto

Reklamy