Zamierzasz sobie kupić w najbliższym czasie małe auto do miasta? Wybór jest naprawdę spory i podjęcie decyzji nie będzie należało do najłatwiejszych. Aby trochę Ci pomóc, mam pewną propozycję, absolutną nowość , która swój debiut w Polsce będzie miała w połowie 2017 roku. W takim przypadku możesz odłożone pieniądze ulokować na 6 – miesięcznej lokacie, aby zarobić na zatankowanie auta po wyjeździe z salonu, bądź dozbierania brakującej gotówki. Niestety nie mogę powiedzieć ile Polskich złotych będzie potrzebne na zakup Forda Fiesty, bo danych na dzień dzisiejszy nie posiadam. Skoro już napisałem o jaki samochód chodzi to przejdźmy do ciekawszej części omawiania modelu.
Fiesta będzie sprzedawana w kilku ciekawych konfiguracjach, jeżeli chcesz mieć samochód miejski z dobrym wyposażeniem to dla Ciebie może być wersja Titanium, która charakteryzuje się chromowanym wykończeniem nadwozia oraz aluminiowymi obręczami kół. We wnętrzu znajdą się fotele ze skórzanymi elementami. Problemem może być to, że prawie połowa kupujących ten model, wybiera właśnie wersję Titanium, co sprawia, że już niekoniecznie jest tak atrakcyjna.
Najbogatsza wersja małego Forda to dla Ciebie za mało? Teraz producenci dają Ci możliwość zakupienia jeszcze bogatszego wyposażenia, a to za sprawą Fiesty Vignale. Jakość wyposażenia będzie na bardzo wysokim poziomie jak na tę klasę, a z zewnątrz będziesz się wyróżniać dzięki grillowi o specjalnym wzorze i aż 18 calowymi felgami oferowanymi standardowo w Vignale.ford-fiesta-wnetrze-2017
Masz duszę sportowca, ale nie stać Cię na hot – hatcha, w Fordzie pomyśleli też o Tobie. Do produkcji trafi wersja ST – Line, następca Red and Black Edition. Najprawdopodobniej dostępny będzie silnik o mocy 140KM, czyli przyśpieszenie powinno być odczuwalne ponadprzeciętnie jak na ten model i klasę, nie licząc oczywiście Fiesty ST. Jedyne czego mi brakuje w tej odmianie to podwójnej końcówki układu wydechowego.
Myślisz zapewne, że to koniec tej wyliczanki. Odnoszę jednak wrażenie, że to nie jest to czego szukałeś… tak mówię właśnie do Ciebie ! Dużym zaskoczeniem była dla mnie wersja Active, czyli kolejna specjalna konfiguracja. Znajdziemy tutaj większy prześwit, który pomoże spokojnie wjechać pod wysoki krawężnik, których w miastach na pewno nie zabraknie. Na drodze wyróżnisz się czarnymi nakładkami na zderzaki, nadkola oraz progi. Mimo wszystko należy unikać zjazdów w gorszy teren, bo ten samochód tylko wygląda na pogromcę dużych nierówności. Lepiej się skupić na przejazdach po zapadniętych studzienkach lub progach zwalniających.
W 2018 roku ma zadebiutować nowy silnik 1,0 EcoBoost z funkcją dezaktywacji jednego z cylindrów. Jest to pierwszy na świecie 3 – cylindrowy silnik dostępny z taką funkcją, pozwoli to zaoszczędzić kilka procent paliwa oraz zadba o odpowiedni poziom emisji CO2.
Gdybym ja wybierał dla siebie nową Fiestę to miałbym ciężki wybór. Przy tak mnogich możliwościach wyboru wyglądu wewnętrznego, a przede wszystkim zewnętrznego miałbym nie lada zagwozdkę. Biorąc pod uwagę fakt, że nie znam cen ani pojemności silników, które będą dostępne musiałbym się skupić na wyglądzie zewnętrznym. Po przeczytaniu wstępnej notatki dotyczącej Fiesty od razu pomyślałem, że wersja ST – Line to coś dla mnie i żadna inna wersja nie podoła moim wygórowanym wymaganiom – myliłem się. Ogromne wrażenie zrobiła na mnie wersja Active, nie przepadam za przerabianiem normalnych aut na niby uterenowione, ale tutaj jest to naprawdę zrobione na tyle interesująco i elegancko, że kliknął bym myszką na ten model przy konfigurowaniu auta dla siebie.
Jakub o Moto

Reklamy